PZU Faktura import chiny
Finanse a sens zycia
Czy ktoś jeszcze zadaje sobie pytanie o sens życia? Ze szkoły pamiętamy odrobinkę „jakieś tam” nauki filozofów na ten temat, szczegółową wiedzę przysłoniła proza życia. Z kolei proza życia sprowadza się do jednego tematu – finanse. Ten właśnie temat trochę wiąże się z pytaniem o sens życia. Otóż bliska mi osoba straciła pracę i nie ma prawa do zasiłku, w dodatku zachorowała i potrzebuje pieniędzy na leki. Niestety, nie ma ani na leki, ani na opłacenie mieszkania, jedzenia, mediów, spłatę kredytów. Spirala zadłużenia momentalnie się wydłużyła. Ciężar zobowiązań finansowych przygniótł biednego człowieka, który zadał mi pytanie „ Jaki jest sens dalszego życia, skoro wierzyciele mnie cisną, a ja nawet nie mam z czego żyć i bezskutecznie wysyłam oferty pracy”. Finanse ograniczyły się tylko do długów, depresja pogłębia się, pojawiło się pytanie „jak przeżyć?”. Godnie w tej sytuacji chyba się nie da, więc po co żyć, jaki jest sens takiego życia, pozbawionego godności? Może to być tylko wegetacja oparta na pomocy rodziny lub żebraniu, jeśli rodzina nie może pomóc, ucieczce przed wierzycielami, bezdomności, nadziei na zatrudnienie, podupadającym zdrowiu, samotności w przerażających problemach. Czy taki może być sens życia?